style

5 YEARS OF BLOGGING & FALLING BEHIND

Shoes – TUK

Top – Disturbia 

Jeans & SocksKillstar

Necklaces – Killstar & Wild Inanda

Amethyst RingLace and Liquorice 

Red Stone Ring – Regal Rose (similar)

Studded Backpack – Nasty Gal (similar)

Photography: Klaudia W 

It’s a miracle that I don’t forget birthdays of my family members, friends and people around me, that matter to me anyway, just like I forget the birthday of this online space I’ve been running, surprisingly, for 5 years now. Ok, I did not forget, I’m still suffering from the so called “writers block”, well, not currently, but few days ago that was the case, so the anniversary blog post was out of the question for sure! However, it looks like that block for now is gone, so I better start talking sentimental nonsense about how the past 5 years have been.  I’m not going to lie, it’s weird, thinking about how much has changed in the past 5 years, and how much I have changed in the past 5 years, when this blog grows, so do I, my thoughts, personality, attitude, style. You name it, I definitely am not the same Kinga that created her first ever blog post, on Blogger on one rainy October evening. At the time, living in London, going to college, wanting to get into Central Saint Martins, which is a sole reason why this online space was created. Yep, I’ve created Rock this Runway 5 years ago, mostly to get into university, and guess what, I never actually made it thought university, CSM to be exact it wasn’t for me. And it feels so weird to admit it openly online, as I feel like in the past few years the fact that my dream school wasn’t for me and I dropped up during the foundation year, twice, was a shame that I carried with me for years. But that went away and this space that turns out bought me so much joy and something to look forward to. And let me tell you, when I’ve first started, in 2012, blogging industry looked completely different then it does now. It wasn’t as over-saturated, if you were a blogger you stood out, but mostly, since blogging wasn’t as big of a business back then, it felt like bloggers blogged because they loved it, not for the money or the free pair of shoes. Where now 5 years later, I see so many young bloggers, and some of them remind me of me when I started, full of passion, need to share, communicate and inspire as well as uplift others. But there are also bloggers who just blog for the free bag, lipstick, to be featured on the pages of Vogue, to be a blogger, without actually being a blogger. Or buying followers just to claim the social media ladder…  And it sad to see. It’s sad to see the individuality of blogging industry die down since it became mainstream.

Cud to, że nie zapominam o urodzinach moich członków rodziny, przyjaciół i ludzi wokół mnie, to dla mnie tak ważne, podobnie jak zapomniałem urodziny tej przestrzeni internetowej, którą niespodziewanie zacząłem od 5 lat. Ok, nie zapomniałem, wciąż cierpię z tak zwanego “bloku pisarzy”, no cóż, nie obecnie, ale kilka dni temu miało to miejsce, więc blog z rocznicą był bez wątpienia! Wygląda to jednak na to, że blok już nie ma, więc lepiej zacznij mówić sentymentalny nonsens, jak minęły ostatnie 5 lat. Nie będę kłamał, to dziwne, myślę o tym, jak wiele zmieniło się w ciągu ostatnich 5 lat i ile zmieniłem w ciągu ostatnich 5 lat, kiedy to rośnie blog, więc ja, moje myśli, osobowość, postawa , styl. Ty to nazywasz, zdecydowanie nie jestem tą Kingą, która stworzyła swój pierwszy wpis na blogu, na Bloggerze w deszczowy, październikowy wieczór. W tym czasie, mieszkając w Londynie, uczęszczając do college’u, chcąc dostać się do Central Saint Martins, który jest jedynym powodem, dla którego powstała przestrzeń online. Tak, stworzyłem Rock the Runway 5 lat temu, głównie po to, aby dostać się na uniwersytet i zgadnij, co, nigdy nie uważałem, że jest uniwersytetem, CSM jest dokładnie taki, że to nie dla mnie. I czuję się tak dziwnie, że przyznać się otwarcie online, ponieważ czuję się jak w ciągu ostatnich kilku lat fakt, że moja szkoła marzeń nie była dla mnie, a ja rzuciłem się w ciągu roku założycielskiego, dwa razy, szkoda, że ​​niesie ze mną przez lata. Ale to się poszło, a ta przestrzeń, która okazała się, wykupiła mi tyle radości i czegoś, na co czekam. I powiem ci, kiedy zacząłem, w 2012 r. Przemysł blogowania wyglądał zupełnie inaczej, a teraz. Nie było tak nisko nasycone, jeśli byłeś blogerem, na którym wyróżniałeś się, ale przede wszystkim, ponieważ blogowanie nie było tak wielkie w branży, to czułem się, jak blogerzy blogują, ponieważ ich kochali, a nie za pieniądze lub bezpłatna para butów. Gdzie 5 lat później widzę tylu młodych blogerów, a niektóre z nich przypominają mi o mnie, kiedy zacząłem, pełen pasji, potrzebuję dzielić się, komunikować, inspirować i podnosić innych. Ale są też blogerzy, którzy po prostu blogują na bezpłatną torbę, szminkę, aby znaleźć się na stronach Vogue, być blogerem, nie będąc blogerem. Lub kupujących wyznawców po to, aby zgłosić się do drabiny społecznej mediów … I to smutne. Smutne jest, że indywidualność branży blogingowej umiera, ponieważ stała się głównym nurkiem.

i never thought that i would actually run this blog for so long tbh, but now that i have another 5 years doesn’t seem like big deal

I’m honestly in shock that I’ve been doing this for as long as I have, there were moments, especially since this year when I’ve been massively questioning everything, and whenever I should still continue blogging, so in a way being able to hit that 5 years of blogging mark is huge. I always laugh that blogging is my biggest commitment to date, and let me tell you, I’m not big on commitments. I use to play piano, stopped that after 2 years, I use to play guitar.Again I stopped that after after a year or so. I use to do karate, for over 2 years and went as far as a brown belt, but just everything else I gave that up. Fashion design use to be something that would bring me the greatest joy in life, but also made me sad at times, as I knew I would never make it as a designer, so I gave that up. With so many hobbies, passions and interests of mine thought my lifetime, not one of them made it past 3 year mark. But this, this blog, that need to communicate and share and create stayed with me. And in a way blogging became my obsession, though taking pictures, to posting on certain days, hour of the day. It became a routine, and I remember when I didn’t post on certain days or even hour of the day I felt so incredibly guilty! And that took the “fun” part away from blogging. It became something that I had to do instead of something that I wanted to do. Which is also why I took a step back. There are days when I feel like my writing ability, is gone. That I can shoot the images, style the clothes, edit the video or photos but putting some text next to them, describing my thought pattern, why I chose to wear what I wore. Nearly impossible. It felt like what I’ve wanted to say could not be put into the right words, or it didn’t matter. Who cares? I’ve thought, comparing to other bloggers, even if I’ve been doing this for 5 years, I am too small too be noticed, by a brand or a reader. However, when I somehow, over come that negative thinking pattern, and write that post, the words that I do want to say, there’s always a comment about how what I’ve wanted to say, does makes sense and is valid. That makes me keep on going! And is the reason why I still blog despite the fact that after 5 years of doing this I am still considered “small” blogger. Also my friends, my other content creator friends, the ones that are bloggers, writers, creative thinkers, they remind me that what I’m trying to create with this small online space is valid. As I’m trying to bring the individuality. I want to show you guys, and myself, that it’s ok to be yourself regarding how different, or “weird” or how much you stand out of the crowd. It is valid, it is important. You are important! I’m trying to be that voice of individuality that I myself needed when I was younger.

nigdy nie myślałem, że będę w stanie uruchomić ten blog na tak długo tbh, ale teraz, gdy mam kolejne 5 lat nie wydaje się wielkim problemem

Jestem szczerze w szoku, że robię to tak długo, jak to możliwe, były chwile, szczególnie od tego roku, kiedy dużo pytałem o wszystko i zawsze, gdy nadal będę blogować, więc w pewnym sensie w stanie dotknąć tego 5 lat znaku blogowania jest ogromny. Zawsze się śmiam, że blogowanie to moje największe zobowiązanie do tej pory, i niech mi powiem, że nie mam większych zobowiązań. Używam grać na pianinie, zatrzymałem się po dwóch latach, gram na gitarze. Jeszcze raz po roku przerwałem to, po roku. Używam karate, od ponad dwóch lat i poszedłem do brązowego pasa, ale po prostu wszystko inne dałem. Moda wykorzystuje się jako coś, co przyniesie mi największą radość w życiu, ale czasem mnie smutne, ponieważ wiedziałem, że nigdy nie zrobię tego jako projektanta, więc dałem to. Z tak wiele zainteresowań, pasji i zainteresowań myślałem o moim życiu, a nie jeden z nich zrobił to przeszłości 3-letni znak. Ale to, to blog, które muszą komunikować się i dzielić się i tworzyć pozostały ze mną. W pewnym sensie blogowanie stało się moją obsesją, choć robiąc zdjęcia, publikując w określonych dniach, godzinę dnia. Stało się to rutyną i pamiętam, kiedy nie w ciągu kilku dni lub nawet godziny dnia czułem się tak niesłychanie winy! I to zajęło “zabawę” część z blogów. Stało się czymś, co musiałem zrobić zamiast czegoś, co chciałem zrobić. To także dlatego zrobiłem krok wstecz. Są dni, kiedy czuję się jak moja zdolność pisania, nie ma. Że mogę strzelać do zdjęć, stylować ubrania, edytować wideo lub zdjęcia, ale umieszczając obok siebie tekst, opisując mój wzór myślenia, dlaczego zdecydowałem się nosić to, co nosiłem. Prawie niemożliwe. Czułem, że to, co chciałem powiedzieć, nie mogło być trafione w słuszne słowa, czy to nie miało znaczenia. Kogo to obchodzi? Myślałem, w porównaniu z innymi blogerami, nawet jeśli robię to od 5 lat, jestem zbyt mały, aby być zauważonym przez markę czy czytelnika. Jeśli jednak nadejdę ten negatywny wzór myślenia i piszę ten post, słowa, które chcę powiedzieć, zawsze jest komentarz na temat tego, co chciałem powiedzieć, ma sens i jest ważny. To sprawia, że ​​kontynuuję! I dlatego wciąż bloguje pomimo faktu, że po 5 latach tego robienia wciąż uważam się za “małą” blogerkę. Również moi przyjaciele, moi inni twórcy, czyli blogerzy, pisarze, twórcy myślicieli, przypominają mi, że to, co próbuję stworzyć dzięki tej małej przestrzeni online, jest ważne. Próbuję przynieść indywidualność. Chcę pokazać ci faceci, a ja sam, że dobrze jest być sobą, jeśli chodzi o to, jak różne, lub “dziwne”, i ile wyróżnia się spośród tłumu. To ważne, ważne jest, Jesteś ważny! Staram się być tym głosem indywidualności, którą potrzebowałem, kiedy byłem młodszy.

no matter how often i post i always feel bit behind from other bloggers

I’m nowhere near where I’ve thought I would be or would like to be and it’s entirely my fault. I do feel behind, behind other bloggers, behind other content creators, I see so many amazing online creators succeed, work with awesome brands, going to the award shows, smash their follower targets on social media! Gosh I love it! You go glen coco! At the same time, when I see my peers smash their targets, it makes me feel like I am so incredibly behind everyone else. That despite doing this for years, I’m still far, far behind of where I wish to be. Ha! I use to think that I would become a full-time blogger! Rightttt…. Do others work harder then me to active their ambitions and goals? Yes. Do others have the skills and knowledge and resources that I do not have? For sure! Do others have more “reader friendly” or “brand friendly” out look on life, the business behind blogging? 100%! But, these bloggers aren’t me. Sure, maybe I’m nowhere near my dreams, well, if my dreams were a moon I am buried 1000ft underground. But that doesn’t mean that I will stop. That I will give up. You know why? Because if I were to give up for the reason that I may not be a full-time blogger, working with all of these amazing brands that others seem to work on, just because I don’t go to every single press trip or have 6 number figure to my name, that would mean that I stared blogging, being the content creator online just for that reason. And that’s so not the case! All I ever really wanted was to work in creative industry, it didn’t matter (ok it did) whenever it was design, communication, writing, styling… I just wanted to be creative and do it full time. Too much to ask? Well, in this day and age, clearly! It’s now harder than ever to be creative, and sometimes that stops me from being creative, from blogging and filming as often as I wish, as at times that goal feels unreachable and pointless. But I’m still here, and not going anywhere anytime soon!

bez względu na to, jak często postuję zawsze czuję się trochę za innymi blogerami

Nie ma gdzie indziej, gdzie myślałem, że będę lub chciałby być i to moja wina. Za innymi blogerami czuję się za innymi twórcami, widzę tak wiele wspaniałych twórców online, którzy pracują z niesamowitymi markami, wybierają się na pokazy nagród, rozbijają ich cele na social media! Kocham to! Idziesz glen coco! Jednocześnie, kiedy widzę, że moi rówieśnicy rozbijają swoje cele, czuję, że jestem tak niesamowicie za wszystkimi innymi. Że pomimo tego, że od lat robię to wciąż, daleko za tym, gdzie chcę być. Ha! Myślę, że będę blogerem na pełny etat! Prawnik …. Czy inni pracują ciężsi niż ja, aby aktywnie realizować swoje ambicje i cele? Tak. Czy inni mają umiejętności, wiedzę i zasoby, których nie mam? Na pewno! Czy inni mają więcej “czytelników przyjaznych” czy “przyjaznych dla marki” spojrzenie na życie, biznes za blogowaniem? 100%! Ale ci blogerzy nie są moimi. Jasne, może nie jestem w pobliżu moich snów, no cóż, jeśli moje sny były księżycem, pogrzebam 1000 stóp pod ziemią. Ale to nie znaczy, że przestanę. Że zrezygnuję. Wiesz dlaczego? Ponieważ miałbym zrezygnować z powodu, że nie będę blogerem pełnoetatowym, pracując ze wszystkimi tymi wspaniałymi markami, które inni wydają się pracować, tylko dlatego, że nie idę na każdą podróż prasową lub mam 6 postać liczbową mojego imienia, oznaczałoby to, że wpatrywałem się w blogowanie, będąc twórcą treści online właśnie z tego powodu. I tak nie tak! Jedyne, czego pragnęłam, to pracować w przemyśle kreatywnym, nie miałem to większego znaczenia (kiedy to było projektowanie, komunikacja, pisanie, stylizacja … Chciałem tylko być twórczym i robić to na pełny czas. Za dużo by pytać? Cóż, w tym dzisiejszym wieku wyraźnie! Teraz trudniej niż kiedykolwiek być kreatywnym, a czasami, że zatrzymuje mnie od bycia twórczym, z blogowania i filmowania tak często, jak chcę, w czasach, że cel jest nieosiągalny i bez sensu. Ale nadal tu jestem, a nigdzie niebawem nigdzie indziej!

this blog gave me access to incredible opportunities, people and hopefully some perspectives

Still, despite from me feeling like I should have done more by now, because don’t we all think that no matter how successful you become? It’s human nature, we all strive for the best. And it’s completely normal, to a certain extant of course. Even during the days when my motivation to work even harder to achieve these goals is long gone and dead, at the back of my head I will always try to remember about the fact that even if I still feel like I should be doing more with this space, I’ve done quite a lot. Going back to my old blog posts, Instagram images, video and even talking to fellow bloggers, just to remind myself that for someone who is 22, and still very new in the industry that we all know is constantly changing and growing, I have done quite a lot. I’ve managed to go to events like London Edge, London Fashion Week. I collaborated with so many incredible brands! I’ve meet the most amazing and inspiring people, stylists, photographers, other bloggers that help me, support me, and when I don’t believe in myself, they will remind me why I should! And what else could I ask for? I know, it would be awesome if I could work in the creative industry, if this blog took off and that’s all I could do. But I’m not there yet. I know for a fact that if I were to go full time with this blog I would be so stressed and clueless. It would be a mess, I’m not ready yet. Can you believe that sometimes it takes me as long as  a week to answer emails regarding this blog? Why you may ask? Well, sometimes, the fact that someone cares enough about this tinny internet corner of mine to be wanting to work with me, get’s be overwhelming, and stressful. I don’t know if I am the only one with this, and I hope I’m not, but there’s this invisible pressure when more things come your way, and that causes me to stress which kills my ability to self express. Maybe some relaxing time should become a part of my routine just like taking images and editing. But still, this space as hard as growing it seems sometimes did help me a lot, and not only regarding opportunities etc. I feel like I grew as a person a lot. It’s lot’s of work to produce all the content, I became more self driven, I’m kicking my dyslexic butt, even thought sometimes when I read back of what I’ve written I cringe with all the mistakes. But I leave them up, I’m a human and human’s mess up. I think it’s important to show that as well and not be a glossy doll who’s all sugar and spice and everything nice. I just want to inspire and show that it’s ok to be you’re self no matter who you are, unless you’re a horrible person!

Anyway, I think you’ve heard enough from me for today and this blog post is way over due in my opinion. Thank you so much for all of you for reading, commenting, inspiring me, helping me become the person I want to be. Thank you for believing in me when I don’t believe in myself. This space would not exist without you! I love you all so very much! Stay badass, stay yourself!

xxx

ten blog dał mi dostęp do niesamowitych możliwości, ludzi i mam nadzieję, że niektóre perspektywy

Mimo to, mimo że czuję się tak, jakbym teraz zrobił coś więcej, bo nie wszyscy myślimy, że niezależnie od tego, jak się uda? To ludzka natura, wszyscy staramy się jak najlepiej. I to jest zupełnie normalne, do pewnego już istniejącego oczywiście. Nawet w dniach, kiedy moja motywacja do pracy jeszcze trudniej do osiągnięcia tych celów jest dawna i martwa, z tyłu mojej głowy zawsze staram się pamiętać o tym, że nawet jeśli wciąż czuję, że powinienem robić więcej z tym przestrzeń, zrobiłem sporo. Wracając do moich starych postów z bloga, obrazów Instagramu, wideo, a nawet rozmawiając z innymi blogerami, po to, aby przypomnieć sobie, że dla kogoś, kto ma 22 lata, a wciąż bardzo nowy w przemyśle, który wszyscy znamy stale zmienia się i rośnie, zrobiłem sporo. Udało mi się udać do takich wydarzeń jak London Edge, London Fashion Week. Współpracowałem z tak wiele niesamowitych marek! Spotykam się z najbardziej niesamowitymi i inspirującymi ludźmi, stylistami, fotografami, innymi blogerami, którzy mi pomagają, popierają mnie, a kiedy nie wierzę w siebie, przypomną mi, dlaczego powinienem! I co jeszcze mógłbym prosić? Wiem, byłoby wspaniale, gdyby mogłem pracować w przemyśle kreatywnym, jeśli ten blog zadziałał i to wszystko, co mogłem zrobić. Ale jeszcze mnie nie ma. Wiem, że jeśli miałbym iść na pełny czas z tym blogem, byłbym taki zestresowany i bezcenny. Byłoby to bałagan, jeszcze nie jestem gotowy. Czy możesz wierzyć, że czasami trwa tak długo, jak tydzień, aby odpowiadać na e-maile dotyczące tego bloga? Dlaczego możesz zapytać? Cóż, czasami fakt, że ktoś troszczy się o ten niewielki internetowy kącik, aby zechciał ze mną pracować, to jest przytłaczające i stresujące. Nie wiem, czy jestem jedyną osobą z tym, i mam nadzieję, że nie, ale jest to niewidzialna presja, gdy przychodzi więcej rzeczy, a to powoduje, że jestem stresem, który zabija moją zdolność do samodzielnego wyrażania się. Może jakiś czas relaksu powinien stać się częścią mojej rutyny, podobnie jak robienie zdjęć i edytowanie. Ale wciąż, ta przestrzeń tak trudna, jak rośnie, zdaje się czasami bardzo mi pomóc, nie tylko w odniesieniu do możliwości itp. Czuję, że dorastałem jako osoba dużo. To dużo pracy, aby wytworzyć całą treść, stałem się bardziej samowystarczalny, kopnęłam mój dudek, nawet czasem myślałem, że kiedy czytam o tym, co napisałem, skaczę ze wszystkich błędów. Ale zostawiam ich, jestem człowiekiem i człowiekiem. Myślę, że ważne jest, aby to pokazać, a nie lśniącą lalkę, która jest wszystkimi cukrami i przyprawami, a wszystko jest miłe. Chcę tylko zainspirować i pokazać, że dobrze, że jesteś sobą bez względu na to, kim jesteś, chyba że jesteś straszną osobą!

W każdym razie, myślę, że od dawna mnie słychać, a ten post jest w mojej opinii. Dziękuję Wam bardzo za wszystkich, którzy czytali, komentowali, inspirują mnie, pomagając mi stać się osobą, którą chcę być. Dziękuję za to, że wierzę we mnie, gdy nie wierzę w siebie. Ta przestrzeń nie istniałaby bez was! Bardzo was kocham wszystkich!

bądźcie sobą! xxx

You Might Also Like

1 Comment

  • Reply
    Ice Cream wsps Clara (@IceCreamClaraBg)
    October 9, 2017 at 3:52 pm

    Aw such an awesome post, adore your outfit! Congrats on 5 whole years!! I started blogging in 2012 too, but it look me this long to find myself and what I wanted to create haha, sometimes I think what if I didn’t take a break but then I wouldn’t be who I am now and creating what I am 😀 and I am in love with it! Your blog is amazing, I can’t wait to read more! xx

    elizabeth ♡ ”Ice Cream” whispers Clara
    (I would love to follow each other on bloglovin if you like! :D)

  • Thank you so much for every comment made! Each one of them means a lot <3

    %d bloggers like this: